GRAFFITI – SZTUKA ULICY -HISTORIA WSPÓŁCZESNA

GRAFFITI – SZTUKA ULICY -HISTORIA WSPÓŁCZESNA

11 maja, 2021 Wyłączone przez Kamazawadzka

Graffiti rozumiane współcześnie rozpoczyna się na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Rozpoczyna się epoka farby w spreju.

Od teraz graffiti ukazuje się nie tylko jako samodzielny napis na murze, lecz prawie jako malarstwo ścienne podobne do tego w katakumbach, czy w kościołach epoki renesansu. Oczywiście styl, treść czy nawet wartość są zupełnie inne od tych wspomnianych wyżej, jednakże już dziś nie można zaprzeczyć, że graffiti jest po prostu jednym z przejawów ludzkiej aktywności artystycznej. I to nie byle jakiej…

Napisy na murach pojawiają się nadal. „W 1956 zostały opublikowane zdjęcia Brassai’a (Guyla Halasz, 1899-1984) przedstawiające graffiti wydrapane na fasadzie domu w Paryżu. Na początku lat 50. graffiti posługiwali się członkowie awangardowego ugrupowania Lettrist International (m.in. Isidore Isou, a następnie sytuacjoniści (Guy Debord, Raoul Vaneigem, Ivan Chtcheglov). Ich wkład w upowszechnianie graffiti miał znaczący wpływ na paryski Maj’68 (m. in. słynne hasła: „Nigdy nie pracuj!”, „Władza w ręce wyobraźni”, „Plaża na ulicach”).14W latach 60 francuski malarz Jean Dubufet opublikował album zawierający reprodukcję napisów i rysunków wydrapanych lub namalowanych na murach i płotach europejskich miast.

Wraz z pojawieniem się na rynku flamastrów wodoodpornych rozwija się tagging. „Jeden z twórców tagów graffiti w Nowym Jorku, TAKI 183, Amerykanin pochodzący z Grecji, który jako miejski posłaniec codziennie bywał w drodze, znakował swoje przezwisko dookoła ulic Nowego Jorku. Jego tag przedstawiał zdrobniałą formę od imienia, a liczba183 pochodziła od jego adresu zamieszkania. Wprawdzie inni aktywni pisarze (taggerzy) zaistnieli w Nowym Jorku jeszcze przed Takim 183 (np. JULIO 204), ale dopiero artykuł o „TAKI’m 183” w 'New York Times’ po raz pierwszy skupił na tym zjawisku uwagę wielu osób” 15

Młodzi ludzie zaczęli zostawiać swoje podpisy gdzie tylko się dało: na ścianach, na skrzynkach pocztowych, na budkach telefonicznych. Jednym ze słynniejszych pionierów tej formy graffiti był Futura 2000 (Leonard McGurr urodzony w 1955 roku) w Nowym Jorku. Wziął udział w „Success Art graffiti” -wystawie Fashion Moda w 1980 roku, która otrzymała bardzo dobre recenzje i poprowadziła do powstania kolejnych wystaw. Keith Haring i Jean-Michel Basquiat stali się fanami jego twórczości. Nazwano go „Kandinsky kosmicznego wieku”. Jego obrazy sprzedawały się bardzo dobrze, osiągając wysokie ceny.

Z czasem na murach zaczęło brakować miejsca i wytworzyła się swoista konkurencja. „Writerzy”, (tak ich nazywano), zaczęli skupiać się na rozwijaniu swojego oryginalnego stylu, który zwróciłby na siebie uwagę. Z czasem tagi stały się swoistymi formami graficznymi, czy wręcz logami, charakterystycznymi dla danych writerów(…)Dla zamknięcia kompozycji z liter, dodawano kropki, przecinki, łączono litery w niekonwencjonalny sposób i deformowano je.(…)Kompozycje graficzne tworzone z liter przestawały być czytelne, to co powstało nazwano „Wild Style”16

W Nowym Jorku pojawił się styl zwany „Broadway Elegant”. Nie był jednak popularny do czasu gdy dotarł do systemu metra w Nowym Jorku. Tam zaczął przyjmować coraz bardziej wyszukaną artystyczną formę, rozrastając się od tagów, do rozwiniętych prac „wrzutów” 17. Tagi były coraz większe, dodawano im trzeci wymiar, wypełniano na coraz to nowe sposoby. W 1975 roku namalowany został pierwszy Whole Car18. Wtedy właśnie, podstawowe ramy określające graffiti zostały już stworzone. Działalność writerów kosztowała MTA19 dziesiątki milionów dolarów. Zainwestowano ogromną ilość pieniędzy w system zabezpieczeń, wysokie, pięciometrowe płoty, psy, strażnicy, którzy byli coraz bardziej brutalni. „W związku z tym, w 1978 roku writer Lee Quinones, znany jako Lee, niezadowolony z zaistniałej sytuacji, zaczął zmieniać swoje sąsiedztwo w okolicy mostu brooklińskiego w spektakularną publiczną galerię graffiti.

Malując nocami ściany przy boiskach do beaseball’u (rozmiary około 5 na 7 metrów), rozpoczął największy chyba przełom w graffiti, mianowicie przeniesienie go z metra na ściany. Zainteresowany tym Fab 5 Freddy, napisał na ten temat artykuł do Village Voice, opatrzony zdjęciami murali. Zbiegło się to z wizytą w Nowym Yorku Claudio Bruniego, właściciela galerii „Medusa” w Rzymie. Przyleciał on specjalnie aby odnaleźć ludzi zajmujących się malowaniem graffiti. I w ten sposób Lee i Fred stali się pierwszymi writerami prezentującymi swoją sztukę w Europie.”20Wtedy też nastąpił podział writerów na dwie grupy. Jedna zaczęła przenikać do świata sztuki, poddała się jego wpływom. Ich sztuka stawała się coraz bardziej złożona, wyrafinowana, zaczęła się dobrze sprzedawać. Drugą grupę stanowili ci writerzy, którzy pozostali wierni malowaniu na ulicy.

Jedną z ważniejszych postaci, które przyczyniły się do rozwoju graffiti był Jean-Michel Basquiat. W wieku 17 lat (1977) ze swoim kolegą Alanem Diazem malowali ulice Manchatanu. Podpisywał się jako Samo wypisując takie teksty jak :„ „Burżuj czuje się bezpieczny; SAMO”.

Od 1981 roku stał się artystą wielkiego formatu. „Malował w stylu nowego ekspresjonizmu, jego obrazy cechowały się połączeniem prymitywnej sztuki afrykańskiej oraz nowoczesnej „sztuki ulicy”. Przyjaźnił się z Madonną oraz z Andy Warholem. „Obok szkicowych rysunków malowanych kolorową farbą, często wprost z aerozolowych pojemników, zostawiał na swych obrazach napisy, znaki, symbole. Zestawiał kolory jaskrawe, śmiałe, intensywne, zderzał wizerunek z napisem, znak graficzny z bazgrołami, plamę barwną z czarnym zygzakiem graffiti. Basquiat, samorodny talent, najlepiej zawarł w plastycznym, metaforycznym skrócie istotę i ideę życia cyganerii nowojorskiej, mieszaninę ras, kultur, pomysłów, kłębowisko idei, przemieszanie muzyki, literatury i malarstwa. Pokazał wielki tygiel nowojorskiej kultury21

Kolejnym grafficiarzem, który wpisał się w tą kulturę był Dondi (Donald White 1961-1998). Osiągnął globalną popularność przez opublikowanie swoich prac w mediach, między innymi w książce „Art Subway”. Wykonywał bardzo stylowe prace i tworzył ogromną ilość tagów. Mistrzowskie operowanie wild stylem. Pod koniec lat 70. pokazywał już styl i kolorystykę daleko wyprzedzającą innych, tworzył również na płótnach i pokazywał swoje prace w galeriach sztuki. Był on pierwszym artystą graffiti, który miał samodzielne wernisaże w Holandii i Niemczech, jego prace są kolekcjonowane przez europejskie muzea.

Rozkwit graffiti przypada na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Przeniesieniu tej kultury na cały świat sprzyjało aktualne napięcie polityczne w Europie. Największym symbolem ówczesnej „zimnej wojny” jest słynny Mur Berliński (1961-1989). Co prawda od strony NRD dostęp do muru był niemożliwy, (dodatkowe ogrodzenie pasa granicznego stało od 30 do nawet 100 m od samego muru), jednak po stronie Berlina Zachodniego, mur stał się czterdziestokilometrowym polem do ćwiczeń dla miłośników graffiti.

Do Polski graffiti znane nam z obecnej formy trafiło w połowie lat osiemdziesiątych. W znaczny sposób przyczynił się do tego powstanie i rozwój Pomarańczowej Alternatywy. Ich działalność była swego rodzaju wyzwaniem dla sztywnych reguł życia w ramach panującego systemu. „Na przykład w 1983 roku współtwórca tego ruchu Waldemar Maria Frydrych ( pseudomin „Major”) na zamalowanych przez władze porządkowe graffiti zaczął malować wizerunki wesołych krasnali (…). Graffiti przestało, więc być tylko rodzajem informacji, ale zaczęło także dowcipnie komentować sytuację polityczną.22Spotykała się więc z aplauzem anarchizującej młodzieży oraz z widoczną sympatią opozycji antykomunistycznej. Do tego czasu na ulicach polskich miast dominował szablon.

Jednym z pionierów tej sztuki był francuski artysta plastyk znany pod pseudonimem Blek Le Rat. Od 1981 roku zaczął pokrywać mury Paryża wizerunkami szczurów odbijanych za pomocą szablonów. Jego pierwsze prace były dość proste i jednokolorowe, i bardzo przypominały to, co ówcześnie pojawiało się na polskich ulicach.”23

Kolejnym twórcą jest brytyjski twórca graffiti Banksy. Jego prawdziwa tożsamość jest nieznana. Nikt nie wie jak wygląda.

Zainteresował się techniką szablonu po drobnym incydencie, który spotkał go podczas malowania pociągów wraz ze znajomymi. Kiedy zjawiły się władze, Banksy schował się pod jeden z wagonów, gdzie spędził kilka godzin, przyglądając się numerowi seryjnemu pociągu, który został naniesiony na wagon właśnie poprzez szablon. Od tej pory Banksy zajmuje się głównie tą forma graffiti. Jego dzieła dotyczą głównie tematyki antywojennej, pacyfistycznej, antykapitalistycznej. W jego pracach często pojawiają się policjanci, żołnierze, dzieci i osoby starsze oraz zwierzęta, takie jak szczury i małpy. Przerabia także znane obrazy takie jak „Liliowe jezioro” Moneta, (na szablonie umieścił elementy kojarzące się z urbanizacją ziemi, takie jak odpadki czy wózek na zakupy zanurzony w wodzie), lub na przykład „Nocne ptaki” Edwarda Hoppera, (umiejscowił na nim angielskiego chuligana, ubranego jedynie w szorty z brytyjską flagą, który dopiero co rzucił pewnym obiektem w okno kawiarni i rozbił je), Mona Lisa z granatnikiem,

„W styczniu 2001 roku pojechał do terenów kontrolowanych przez Zapatystowską Armię Wyzwolenia Narodowego w Chiapas w Meksyku i aby okazać swoją solidarność i poparcie dla ich działań namalował kilka scen walki na tamtejszych murach oraz korzystając z szablonów, umieścił kilka wzorów na murach San Cristóbal de Las Casas.”24

W 2005 roku, umieścił swój rysunek, przedstawiający człowieka pchającego wózek z zakupami, w Muzeum Brytyjskim. Władze muzeum, po zauważeniu dzieła, przyłączyły je do swojej kolekcji eksponatów. W tym samym roku zasłynął z namalowanych 9 obrazów po palestyńskiej stronie zachodniego izraelskiego muru granicznego. Jeden przedstawiał drabinę sięgającą szczytu muru, inny zaś – dziecko, które zabawkową łopatką wykopało dziurę w murze. Rok później w centralnym Bristolu, korzystając z techniki szablonowej, namalował nagiego mężczyznę zwisającego z parapetu okna, ukrywającego się w ten sposób przed mężem swojej kochanki.

W 2007 roku odbyła się wystawa w Hospital Club Gallery w Londynie, na której zestawione zostały ze sobą dzieła Banksego i Andy Warhola. Z jednej strony mamy ikonę pop artu, z drugiej zaś ikonę street artu.

Grafficiarz pokusił się na przerobienie także prac Warhola. Przykładowo, słynna Marylin Monroe Warhola, pojawia się w pracy Banksego jako Kate Moss. Królowa Elżbieta II przerobiona zostaje na wersję z twarzą małpy. Na wystawie zestawiono także puszkę Campbella z puszką z Tesco, (którą Banksy w 2005 r. nielegalnie zawiesił na ścianie Museum of Modern Art w Nowym Jorku). „Banksy, podobnie jak Warhol garściami czerpie z popkultury. Więcej – ocenia ją, wyśmiewa, a czasem nawet piętnuje, jak na słynnej planszy „Space Girl and Bird”, przedstawiającej dziewczynkę w kosmicznym kasku z ptaszkiem w ręce”25 Dzisiaj jego prace sprzedawane są za bardzo duże pieniądze. Wspomniany już „Space Girl and Bird”, wykonany na blaszanej planszy sprzedany został na aukcji za 200 tysięcy funtów. „Sam Banksy często drwi ze swojej popularności. W Internecie umieścił rysunek, przedstawiający licytację swojego obrazu z podpisem: Nie mogę uwierzyć, że wy, debile, naprawdę kupujecie to gówno”.26

Rozpowszechnienie szablonu było wielką rewolucją w graffiti. „Powstał on z potrzeby namalowania w ciągu jednej nocy jak największej liczby haseł i przypominał rodzaj nieregularnie ukazującej się gazetki, przekazującej treści polityczne, które, choć nie znajdowały oficjalnej akceptacji, były jednak lubiane przez społeczeństwo. „27

Graffiti w ówczesnej Polsce nie zawierało jednak bezpośrednio treści politycznej. Przedstawiało np. reprodukcje portretów artystów kojarzonych z buntem lub kontestacją. Do najbardziej popularnych należał wizerunek Johny’ego Rottera z „Sex Pistols” lub Włodzimierza Majakowskiego. Znany jest też szablon dotyczący obrazu Edwarda Mucha „Krzyk”. „Treści polityczne też pokazywano w ironiczny sposób – na przykład przenoszono rzeczywiste postacie w świat komiksu (pamiętny Jaruzelski jako Superman z ‘PZPR’ na koszulce!), a postacie z komiksu w świat rzeczywistego PRL (kapitan Żbik w stanie wojennym). Słowem – szablony nie tyle stały po konkretnej stronie politycznej barykady, ile raczej starały się samą barykadę przekreślić, ośmieszyć i symbolicznie unieważnić.”28

Pierwsze szablony odbijano za pomocą tamponowania pędzlem lub wałka. Jako farby używano początkowo płynu hamulcowego w spreju o brązowo-żółtym kolorze. Szablony zaś wykonywano z papieru, wycinano na przykład żyletką lub nożem. Pojawiały się wtedy najczęściej w formie niskonakładowych książeczek, pocztówek, wlepek, ulotek. Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przeniósł szablony na większą skale na mury. Dziś szablony wykonuje się najczęściej na kliszy rentgenowskiej i odbija za pomocą farby w spreju.

Po roku 1989 nadeszła druga fala graffiti. Farba w spreju nie była już w Polsce towarem deficytowym. Graffiti nurtu drugiej fali charakteryzuje się w większości brakiem przekazu, skupia się raczej na zawiłej formie (pojawia się wówczas na szeroką skalę „graffiti – pictures”), na odzyskiwaniu przestrzeni miejskiej. Jest niezrozumiałe dla zwykłego przechodnia. Coraz częściej są to perfekcyjnie wykonane dzieła sztuki.

W 1990 po raz pierwszy w Polsce doszło do prezentacji ulicznej sztuki szablonu w przestrzeni galerii Zamku Ujazdowskiego. Przedstawiono wówczas w formie realizacji na ścianach galerii oraz w postaci dokumentacji diapozytywowej i wideo, prace twórców sztuki szablonu ze środowiska warszawskiego, łódzkiego i wrocławskiego.

W 1993 pojawiają się pierwsze graffiti na ścianach (w 1994 roku w Szczecinie powstaje grupa United Clan). W 1994 odbyły się pierwsze imprezy graffiti (jamy) w Polsce zorganizowane w Lidzbarku Warmińskim i Bartoszycach z funduszy programu młodzieżowego TRATWA. W tym samym czasie w Warszawie pojawiło się pierwsze w Polsce graffiti namalowany przez kobietę o pseudonimie Phire. Rok po tym powstał pierwszy film dokumentalny dotyczący graffiti zrealizowany przez TVP2. Graffiti pojawia się w Trójmieście. Pierwsze komercyjne wykorzystanie graffiti w Polsce datuje się na rok 1996. Wtedy to właśnie powstał projekt etykiety do soków Frugo. W 1997 roku pojawia się pierwszy numer polskiej gazety dotyczącej graffiti – Brain Demage. W tym czasie do Polski przyjeżdżają dwaj niemieccy grafficiarze o pseudonimach Kobolt i Steak. Od tego momentu polska scena graffiti eksplodowała.

Od dawna znany panel, czyli piece zajmujący powierzchnię od drzwi do drzwi, poniżej okien, przeradza się w murale. Pomysł tworzenia w przestrzeni ulicy malowideł naściennych o wymowie społecznej pochodzi ze źródeł meksykańskiej rewolucji ludowej początku XX wieku. Praktykowany intensywnie w latach 60. i 70. w USA powoli zmieniał swoją funkcję od nośnika wielkich idei społecznych do ogłoszenia reklamowego lub obrazu pop kultury z całą gamą jej bohaterów. W Polsce okresu reżimu komunistycznego murale służyły głównie propagandzie sukcesu lub ostrzeżeniom behapowskim.

W 1997 r. z inicjatywy Rafała Roskowińskiego, znanego m.in. z malowideł ściennych na Stoczni Gdańskiej czy na murze przy ul. Kilińskiego [w Gdańsku] zorganizowano festiwal murales, w wyniku którego powstało kilka prac pokrywających szczyty bloków na gdańskiej Zaspie. Od 2000 Klub Winda i pracujący w nim Piotr Szwabe organizuje Ogólnopolski Festiwal Malarstwa Ściennego. Dzięki temu festiwalowi powstała w Gdańsku jedyna w Polsce otwarta Galeria Malarstwa Ściennego.” 29

30 listopada 2001 roku powstało największe na świecie graffiti. Możemy obejrzeć je w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 152. Ściana o powierzchni ponad 900 m kw. pokryta została farbą z ponad 1000 puszek. Autorem malowidła jest grupa Design Futura. Dzieło ustanowiło rekord, który wpisany został do Księgi Rekordów Guinnessa. Prace nad graffiti trwały blisko dwa miesiące. Przedstawia ono pomnik Tadeusza Kościuszki oraz Stary Ratusz z pl. Wolności, a więc jedne z najbardziej charakterystycznych akcentów miasta oraz zabytkowy tramwaj i łódź z herbem miejskim.

Rok później zorganizowano w Łodzi pierwszy festiwal graffiti o charakterze międzynarodowym : Meeting of Styles (Międzynarodowy Festiwal Sztuki Muralu). Impreza wywodzi się z niemieckiego Festiwalu „Wall Street Meeting”. W 2003 roku prezydent Łodzi, nie wydał zgody na przeprowadzenie w tym mieście II edycji Festiwalu. Szansę na organizację imprezy wykorzystał Bełchatów. Grafficiarze malowali na murze otaczającym parafię Narodzenia Najświętszej Maryi Panny od strony parku przy placu Gabriela Narutowicza grafiki o temacie „Adam i Ewa w Raju” (nawiązanie do herbu Bełchatowa).

Wall Street Meeting miało swoją genezę w niemieckim mieście Wiesbaden w 1997 roku. To właśnie wtedy stowarzyszenie młodych artystów „Verein für ein freies und selbstverwaltetes Kultur und Kommunikationszentrum“ w Wiesbaden odkryło opuszczoną fabrykę, o której dzierżawę wystąpiło do władz miasta. Stowarzyszenie otrzymało zgodę na bezpłatną dzierżawę miejsca do roku 2013. Od tej chwili „Schlachthof” (tak nazwano miejsce kulturalne młodych) stało się centrum kultury młodych, gdzie rozpoczęto promocję sztuki i dano możliwość ekspresji myśli młodym ludziom. Członkowie stowarzyszenia postanowili stworzyć plenerową i bezpłatną. Od tamtej pory jest to największa tego typu europejski festiwal. Głównym organizatorem imprezy jest Manuel Gerullis.

Tymczasem w Gdańsku co roku odbywa się Ogólnopolski Festiwal Malarstwa Ściennego. Podczas IV edycji festiwalu w 2004 roku , Iwona Zając wykonuje największy z gdańskich murali (250 m2). Graffiti (inspirowane pracami Anny Oliwier, artystki z Brystolu) dotyczą życia zwykłych pracowników stoczni. Murales „Stocznia” to zapis rozmów o życiu, o pracy, o marzeniach, o niespełnionych planach pracowników Stoczni Gdańskiej z Iwoną Zając. Graffiti powstawało od lipca do listopada 2004 roku.

W roku 2005 Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim w Warszawie, od 15 do 25 września zorganizowało wystawę sztuki szablonów „Niewidzialna Armia”- sztuka szablonu 2. Nazwa nawiązywała do pierwszej takiej wystawy z roku 1990. Niestety wystawa sprowadziła graffiti tylko do „konfrontacji społeczeństwa z represyjnym systemem”. Wystawa nie ukazuje późniejszej rewolucji zjawiska, ani nie prezentuje go na tle światowego graffiti.

W Krakowie z okazji 750-lecia Lokacji Miasta stworzono największy na świecie projekt graffiti o charakterze historycznym. Powstał on w wyniku zorganizowanego przez Urząd Miasta konkursu na imprezę jubileuszową. Wygrał pomysł zgłoszony przez agencję Zooteka, opracowany przez Jerzego Rojkowskiego (artystę – studenta Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie) z udziałem merytorycznym Artura L. Zakrzewskiego i Tomasza Kubika (Zooteka) oraz historyków krakowskich. Praca nad graffiti rozpoczęła się 7 maja, a skończyła 8 czerwca 2007 roku. Przy al. Powstańców Śląskich możemy więc podziwiać „Silva Rerum”, około 100 metrowy zapis historii Krakowa od najstarszej po współczesną, w formie miniatur, fresków malarstwa tablicowego i arrasów, aż po współczesne graffiti.

Tworzenie graffiti najczęściej niesie za sobą ryzyko kary, mandatu itp. Chcąc uniknąć tych niemiłych konsekwencji wynikających z chęci tworzenia, niektórzy twórcy idą na „układ” i „dogadują się” z właścicielami lub organizują imprezy w porozumieniu lub przy współpracy władz miasta. Inni natomiast odnaleźli swój sposób na tworzenie graffiti bez granic, graffiti wygenerowanego w cyberprzestrzeni za pomocą programów graficznych. „Naśladują oni i rozwijają style charakterystyczne dla sztuki aerozolu. Z oczywistych przyczyn sposób ten technicznie nie liczy się jako graffiti, jednak mieści się w klasyfikacji z powodu stylistycznych wpływów i podobieństw. Graffiti wygenerowane komputerowo ukazuje się również komercyjnie w realistycznych komputerowych symulacjach środowisk miast, na przykład w grach wideo typu Grand Theft Auto”30

Tu zakończę historię graffiti, a ponieważ wciąż się ona tworzy, ciężko byłoby teraz ogarnąć ogrom wydarzeń związanych z tą działalnością. Do dziś graffiti cieszy się wielką popularnością. Twórcy rozwijają techniki i style, znajdują coraz to nowe przestrzenie, na których umieszczają coraz to lepsze prace. Graffiti zdobywa coraz to większe uznanie społeczeństwa, coraz częściej staje się działaniem legalnym, organizowanym przez lub przy współpracy przeróżnych ośrodków kulturowych, trafia na ściany galerii.

Jak pokazuje historia, jednym z pierwszych przejawów ludzkiej aktywności artystycznej było właśnie graffiti.

Może spojrzenie na to zjawisko z tej strony pomoże wielu ludziom, którzy nie są jeszcze do niego przekonani, zrozumieć, że nie zawsze są to chuligańskie wybryki, czy zwyczajne mazanie po murach w celu dewastacji, lub po prostu symbol „zbuntowanej, trudnej młodzieży”. Graffiti jest narzędziem w rękach artystów, nie tylko tych młodych, amatorów, ale także tych poważnych, dorosłych ludzi. Graffiti jest wizualnym krzykiem w czasach gdy nie można powiedzieć prawdy drogą oficjalną. Tworzenie graffiti jest głęboko wpisane w pierwotną potrzebę człowieka do oznaczenia swojej chwilowej obecności w tym świecie. Tak olbrzymi zasięg czasowy świadczy o tym, że graffiti było, jest i będzie i dopóki człowiek istnieje, dopóty napisy i rysunki na ścianach będą się pojawiać. A może za jakieś tysiąc lat ktoś przypadkiem odkryje czyjeś graffiti wymalowane na obdrapanym murze…?